Debaty - polishlaw.pl - Odpowiedź na interpelację w sprawie zagrożenia sejsmicznego w Polsce

Odpowiedź na interpelację w sprawie zagrożenia sejsmicznego w Polsce

   W nawiązaniu do interpelacji posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jerzego Jaskierni w sprawie zagrożenia sejsmicznego w Polsce, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów p. Jerzego Buzka, przedstawiam poniższe wyjaśnienia.

   Stan zagrożenia sejsmicznego w Polsce w aspekcie intensywności wstrząsów sejsmicznych dochodzących do Polski bada Instytut Geofizyki PAN. W ramach ćwiczeń CMX-98, organizowanych przez NATO, Instytut udostępnił mapy zagrożenia sejsmicznego (zał. 1-3 mapy), przedstawił informację o monitoringu sejsmicznym obszaru Polski, międzynarodowej wymianie danych sejsmicznych (zał. 2) oraz skalę makrosejsmiczną, według której dokonuje się prognozy zniszczeń (zał. 3).

   Ocena stanu zagrożenia budownictwa w aspekcie wystąpienia wstrząsów pochodzenia górniczego, a więc wstrząsów pozasejsmicznych, zajmują się w Polsce:

   - Instytut Techniki Budowlanej,

   - Instytut Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej,

   - Główny Instytut Górnictwa.

   Żadna z ww. placówek nie prowadzi szerszych prac badawczych na temat wpływu wstrząsów sejsmicznych ˝dochodzących˝ na obiekty budowlane w Polsce - takie potrzeby dotychczas nie występowały. Na przykład bardzo silny wstrząs ˝Vrancea˝ (w dniu 4 marca 1977 r. w Rumunii) o sile M = 7,2 w skali Richtera mierzonej w ognisku wstrząsu, spowodował pewne niewielkie uszkodzenia w Krynicy, natomiast w Warszawie tylko zakołysały się lampy w domu studenckim Riwiera. W obu obszarach, tj. w Krynicy i w Warszawie wstrząs taki określony byłby jako lekki lub bardzo lekki, o stopniu intensywności 3o lub 2o w skali MSK i z tytułu takiej kwalifikacji niewymagający jakiejkolwiek profilaktyki budowlanej.

   Bardzo ważne jest posługiwanie się właściwymi skalami oceny sejsmicznej we wszelkiego rodzaju dyskusjach i przy interpretacji meldunków dotyczących występujących wstrząsów. Z punktu widzenia zagrożeń dla Polski nie są ważne informacje o sile magnitudalnej wstrząsu w ognisku, przeważnie bardzo odległym od naszego terytoriu, ale ważne są skutki dochodzącej do nas fali wstrząsowej.

   W tym celu specjaliści posługują się wyłącznie skalą stopni intensywności MSK (Medvedev - Sponheuer - Karnik).

Stopień intensywności Przyspieszenie drgań podłoża [mm/s2] Charakter drgań

1 5-12 niezauważalne

2 12-25 bardzo lekkie

3 25-50 lekkie

4 50-120 umiarkowanie silne

5 120-250 dość silne

6 250-500 silne

7 500-1000 bardzo silne

8 1000-2000 niszczące

   Pozwala ona wyrazić wzbudzenie dynamiczne wywołane wstrząsem sejsmicznym jako ekwiwalentne obciążenie poziome, przy czym wartość tego obciążenia zależy wprost od wartości przyspieszenia podłoża (opis w załączniku nr 3).

   W świetle dotychczas ujawnionych informacji i obserwacji skutków wstrząsów sejsmicznych, w ostatnim stuleciu na naszym terytorium nie stwierdzono wstrząsów o stopniu intensywności >4o. Zdaniem specjalistów inżynierii sejsmicznej przystosowanie obiektów budowlanych do bezpiecznego przenoszenia obciążeń sejsmicznych ma sens dopiero wtedy, gdy wstrząsy kwalifikowane są jako co najmniej 5o MSK. Tak np. autorzy książki ˝Earthquake resistant concrete structures˝ - G. G. Penelis i A. J. Kappos (wydawnictwo E. F. Spon 1997 na str. 65) jako wartość graniczną, warunkującą zasadność uwzględniania wpływu wstrząsów sejsmicznych na budowle, podają a >200 mm/s2. Jest to więc wartość przyspieszenia niemal na granicy stopnia 5 ze stopniem 6.

   Celowość wprowadzenia specjalnych ustaleń normalizujących w Polsce w zakresie przystosowania obiektów na wpływy sejsmiczne była przedmiotem dyskusji podczas VIII Sympozjum ˝Wpływy sejsmiczne i parasejsmiczne na budowle˝ organizowanym w roku 1997 przez Politechnikę Krakowską (głównym organizatorem tego cyklu sympozjów jest prof. dr hab. inż R. Ciesielski). Argumentem za wprowadzeniem takich przepisów jest bezpośrednie graniczenie Polski z terenami Słowacji, kwalifikowanymi jako obszary sejsmiczne stopnia 6o MSK lub nawet 7o MSK - ten ostatni położony jest w sąsiedztwie Żywca. Zgodnie z tablicą w przypadku występowania wstrząsów o intensywności 7o, przyspieszenia podłoży mogłyby wynosić a = 1000 mm/s2.

   W toku przeprowadzonej dyskusji uznano, że nadanie jakiejkolwiek kwalifikacji (stopnia intensywności) sejsmicznej terenom Polski południowej (szczególnie pasmu górskiemu) byłoby przedwczesne, tym bardziej gdyby miało to być rozszerzenie słowackich stref stopnia 6 MSK lub 7 MSK. Uzasadnieniem dla takiego stanowiska jest m.in. zalecenie, które publikowane było już w 1984 r. w dokumencie wydanym wówczas przez centralny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Budownictwa Ogólnego ˝Instrukcja zabezpieczania budynków prefabrykowanych przed katastrofą rozprzestrzeniającą się˝, o konieczności sprawdzania każdego obiektu kubaturowego na tzw. minimalne obciążenia poziome, które przyjmuje się jako większą z dwóch wartości:

   - obciążenia od wiatru lub

   - obciążenia równego 1% ciężaru konstrukcji.

   Ta ostatnia wartość może być nawet 3-4-krotnie większa od obciążenia od wiatru w przypadku dłuższych obiektów, np. hal. Przyjęcie takiej zasady wyznaczania obciążeń poziomych budynku prowadzi do jego dostatecznie dobrego przystosowania do przenoszenia obciążeń porównywalnych z obciążeniami występującymi w przypadku stopni intensywności sejsmicznej niższych niż 4o MSK.

   Dla informacji warto wspomnieć, że w wielu krajach europejskich położonych poza strefami oddziaływań sejsmicznych stosowana jest ta sama zasada wyznaczania obciążeń poziomych jako pewnej procentowej części ciężaru budynku, np. w Wielkiej Brytanii jest to wartość 1,5% ciężaru, w Danii - 2% ciężaru.

   W przepisach europejskich ustaleń tego rodzaju dotychczas nie wprowadzono, zgłaszane były jednak propozycje m.in. przez nasze środowisko naukowe, aby w zbiorze przepisów Eurokodu 1 ˝Podstawy projektowania i oddziaływania na konstrukcje˝ znalazły się takie zalecenia.

   Równie istotny jest też fakt, że w naszych krajowych dokumentach podane są ogólne zalecenia o przestrzeganiu zasad wieńczenia każdego typu konstrukcji z betonu i innych materiałów odpowiednim zbrojeniem, zwykle jest ono umieszczane w tarczach stropowych. Zasady te na ogół są respektowane w praktyce.

   Jak już podkreślono powyżej, stopień uwzględniania standardów europejskich w zakresie zagrożeń sejsmicznych, objęty kompetencjami Eurokodu 8, zależny jest bezpośrednio od stopnia intensywności wstrząsów według załączonej tu skali MSK. Jeżeli prognoza Instytutu Geofizyki PAN wykroczy poza stopień 4 (chodzi tu o intensywność w skali MSK, a nie w skali magnitudalnej Richtera), wtedy dopiero mogłaby zaistnieć konieczność modyfikacji aktualnie obowiązujących norm i przepisów projektowania obiektów budowlanych.

   Tak więc budownictwo wielkopłytowe cechuje dostatecznie duża odporność w przypadku występowania słabszych wstrząsów sejsmicznych. Tę cechę budownictwa wielkopłytowego dostrzeżono i doceniono m.in. w wyniku studiów i analiz przeprowadzonych po trzęsieniu ziemi w roku 1977 w Rumunii. Nie ma więc obaw, aby wstrząsy sejsmiczne w Polsce zagrażały jakimkolwiek budynkom wielkopłytowym w Kielcach lub innych miastach w Polsce.

   Zadania w zakresie ratownictwa, także w przypadku nadzwyczajnych zagrożeń, zawałów i katastroficznych uszkodzeń budynków i budowli, realizuje Państwowa Straż Pożarna, która jako baza Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego podejmuje wiele inicjatyw mających na celu integrację naszych służb z europejskimi służbami ratowniczymi. Jedną z podstawowych form działalności w tym zakresie jest przynależność Państwowej Straży Pożarnej do Międzynarodowej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej (INSARAG). Jest to organizacja, która działa pod auspicjami Biura Spraw Humanitarnych (OCHA) ONZ, mająca na celu prowadzenie działań poszukiwawczo-ratowniczych podczas klęsk naturalnych o dużych rozmiarach i zasięgu, w których likwidacji skutków nie może sobie poradzić kraj dotknięty katastrofą, np. trzęsienia ziemi o rozległym charakterze i dużej liczbie ofiar uwięzionych w zniszczonych obiektach budowlanych. W strukturach INSARAG są wyodrębnione grupy regionalne, które są podzielone pod względem obszaru działania. W skład grupy regionalnej wchodzą zespoły poszukiwawczo-ratownicze ASR (Search and Rescue). Członkostwo w grupach regionalnych jest otwarte dla wszystkich krajów, międzynarodowych organizacji i instytucji z doświadczeniem w zakresie niesienia pomocy na wypadek katastrofy oraz pod warunkiem spełnienia przyjętych przez UNDRO (Kierownictwo Zespołów SAR) kryteriów. Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Państwowej Straży Pożarnej posiada strukturę organizacyjną, która umożliwia sprawne wejście do systemu koordynującego działania, istniejącego na miejscu katastrofy. W skład grupy wchodzą zespoły: poszukiwawczy, ratowniczy, medyczny i specjalny.

   Zespół Poszukiwawczy stanowią 3 osoby z psem do poszukiwań ofiar katastrofy. Dodatkowo wyposażone są w urządzenia termowizyjne i nasłuchowe.

   Kolejny w grupie SAR PSP jest Zespół Ratowniczy, który stanowi 17 osób posiadających umiejętności obsługi lekkiego sprzętu ratowniczego, tj. hydraulicznych nożyc, rozpieraczy, zestawów poduszek pneumatycznych, wyciągarek, pił do cięcia betonu, stali, sprzętu oświetleniowego itd.

   Następny jest Zespół Medyczny, w skład wchodzi 3 anestezjologów i 3 sanitariuszy. Głównym zadaniem tego zespołu jest pomoc medyczna oraz kwalifikacja ofiar pod względem rodzaju doznanych obrażeń z przeznaczeniem do dalszego leczenia i transportu. Dodatkowo zespół medyczny musi posiadać zaopatrzenie medyczne dla członków grupy poszukiwawczo-ratowniczej.

   Ostatni w grupie jest Zespół Specjalny, w skład którego wchodzą 4 osoby z umiejętnościami obsługi sprzętu do prac burząco-rozbiórkowych, naprawy zniszczeń itp. Ponadto 2 osoby są odpowiedzialne za działalność kwatermistrzowską, tj. rozstawianie namiotów, wykonywanie drobnych napraw i regulacji sprzętu oraz nadzór nad obozowiskiem.

   Na czele grupy poszukiwawczo-ratowniczej stoi dowódca, który jest odpowiedzialny za pracę całej grupy oraz współpracę z UNDRO (Kierownictwo Międzynarodowych Zespołów SAR), przedstawicielem RP i władzami kraju ˝dotkniętego˝ katastrofą. Ponadto w skład grupy wchodzi tłumacz, którego zadaniem jest zapewnienie porozumienia się z poszczególnymi jednostkami organizacyjnymi w strukturze ONZ, pracującymi w strefie katastrofy, a w szczególności z OSOCC (Koordynatorem Działań w Centrum Koordynacji). Łącznie w skład grupy poszukiwawczo-ratowniczej wchodzą 34 osoby. Państwowa Straż Pożarna przygotowana jest do skompletowania dwóch takich grup.

   Przedstawiciele PSP aktywnie uczestniczą w spotkaniach roboczych i ćwiczeniach organizowanych dla INSARAG, m.in. we wrześniu 1993 r. w Austrii w międzynarodowych ćwiczeniach zespołów SAR, w symulowanym rozległym trzęsieniu ziemi. W czerwcu 1996 r. w Finlandii przedstawiciele PSP dyskutowali na temat nowej propozycji oznakowania zniszczonych budynków oraz wytycznych do testowania psów poszukujących ofiar katastrofy. Grupa kierownicza INSARAG oraz DHA przywiązuje dużą wagę do szkolenia zespołów SAR. Przedstawiciele PSP podczas spotkania roboczego w Finlandii zaoferowali się być gospodarzem szkolenia zespołów SAR dla krajów Europy Wschodniej dotkniętych klęskami. W 1997 r. przedstawiciele PSP uczestniczyli w spotkaniu grupy roboczej INSARAG w Niemczech (Neuhausen). Wysoka ocena stopnia wyszkolenia grupy polskiej spowodowała zaproszenie PSP do udziału w międzynarodowych ćwiczeniach alarmowych INSARAG (grupa Europa - Afryka), organizowanych w Niemczech w listopadzie 1997 r. W podsumowaniu ćwiczeń stwierdzono bardzo wysoki poziom przygotowania zawodowego strażaków PSP.

   Podczas pobytu delegacji w październiku 1997 r. w Niemczech, w czasie spotkania z dyrektorem generalnym MSW RFN p. Siegele ustalono termin kongresu (październik 1998 r.) oraz termin przyjazdu grupy roboczej INSARAG do spraw organizacji kongresu na 11-12 marca 1998 r. Głównym tematem obrad kongresu ma być udział międzynarodowych sił ratowniczych oraz koordynacja działań ratowniczych podczas powodzi w lipcu 1997 r. na terenie Polski, Czech i Niemiec. Podczas Kongresu INSARAG planowane są ćwiczenia wspólnej grupy ratowniczo-poszukiwawczej PSP i THW.

   Zamieszczoną w kieleckim ˝Echu Dnia˝ wypowiedź dr inż. Albina Kossakowskiego-Dębickiego należy traktować jako osobistą opinię ww. w zakresie zagrożenia sejsmicznego na terenie naszego kraju. Należy podkreślić, że pan dr inż. Albin Kossakowski-Dębicki jest powołanym przez komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej doradcą do spraw prowadzenia akcji ratowniczych i bywa zapraszany do współpracy jako ekspert w przypadku wystąpienia zagrożenia zdrowia lub życia ludzi zasypanych wskutek katastrof budowlanych, zawałów ziemnych itp., czyli tylko wtedy, kiedy jest zapotrzebowanie na jego wiedzę. W kraju jest takich doradców (z różnych dziedzin) ponad 350.

   Minister

   Janusz Tomaszewski

   Warszawa, dnia 6 maja 1998 r.





nauka jazdy warszawa Trec Whey Creamy Coctail Plexi Katowice nieparkaniom.waw.pl fotografia pozycjonowanie strony bory tucholskie