Debaty - polishlaw.pl - Odpowiedź na interpelację w sprawie zmiany organizacji służb specjalnych

Odpowiedź na interpelację w sprawie zmiany organizacji służb specjalnych

   W odpowiedzi na interpelację poseł Anny Sobeckiej sygn.: SPS-0202-26/01 w sprawie zmiany organizacji służb specjalnych, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, uprzejmie informuję, że projektowane zmiany prawno-organizacyjne dotyczące polskich służb specjalnych mają doprowadzić do skoncentrowania zadań wywiadowczych i kontrwywiadowczych w dwóch odrębnych, wyspecjalizowanych centralnych organach administracji państwowej, tj. agencji wywiadu i agencji bezpieczeństwa wewnętrznego. W skład agencji wywiadu wchodziłby segment wojskowy odpowiedzialny za prowadzenie tzw. wywiadu strategicznego. Takie rozwiązania organizacyjne przyjęto w Niemczech, we Francji i w Portugalii. Reforma służb wywiadowczych umożliwi eliminację kosztownego dublowania zadań, wzmocnienie pionu operacyjnego i informatycznego oraz zaplecza logistycznego wywiadu.

   Nowe agencje mają być w Rzeczypospolitej Polskiej jedynie właściwymi instytucjami w zakresie swoich ustawowych zadań. Zyskać one mają ponadto precyzyjnie określone uprawnienia oraz formalne możliwości działania w ramach całej administracji rządowej. Struktura utworzonego w 1990 r. Urzędu Ochrony Państwa oparta została na postradzieckich rozwiązaniach organizacyjnych. Rozwiązania te polegały na skoncentrowaniu wywiadu i kontrwywiadu w jednej służbie specjalnej i zachowaniu wywiadu wojskowego w Ministerstwie Obrony Narodowej. Urząd Ochrony Państwa zbudował struktury regionalne, które w dużej mierze stanowiły odzwierciedlenie schematu organizacyjnego centrali UOP. W momencie przełomowym było to rozwiązanie zasadne, ponieważ gwarantowało szybkie podjęcie działalności oraz wymierne rezultaty pracy operacyjnej, zarówno wywiadu, jak i kontrwywiadu.

   Szybko jednak okazało się, że społeczność służb specjalnych krajów demokratycznych funkcjonuje w zupełnie innych strukturach organizacyjnych. Czesi i Węgrzy, którzy po zmianach ustrojowych musieli rozwiązać podobne do polskich dylematy w sferze funkcjonowania służb specjalnych, praktycznie od razu dokonali rozdziału służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych i utworzyli odrębne urzędy zajmujące się tą problematyką. Nawet w Federacji Rosyjskiej, po upadku ZSRR, radykalnie odrzucono postsowiecki model organizacyjny służb specjalnych. W miejsce scentralizowanego KGB powołano Służbę Wywiadu Zagranicznego FR oraz Federalną Służbę Bezpieczeństwa.

   Reasumując, intencją reformy polskich służb specjalnych, obok pragmatyzmu i efektywności, które przyświecają temu przedsięwzięciu, jest definitywne zerwanie z postsowieckim modelem służb i dostosowanie naszych standardów do obowiązujących w krajach zachodnioeuropejskich. Ponadto reforma polskich służb specjalnych podyktowana jest wolą zwiększenia cywilnej ich kontroli. Szefami nowych agencji - podobnie jak w służbach większości naszych sojuszników w NATO - powinni zostać cywilni urzędnicy. Chodzi tu przede wszystkim o wprowadzenie czytelnego rozdziału pomiędzy funkcjonariuszami służb specjalnych a ich szefami, którzy - z racji wykonywanych obowiązków - będą musieli utrzymywać kontakty z parlamentem oraz ministrami i innymi szefami centralnych organów administracji państwowej pełniącymi swe funkcje z nadania politycznego.

   Ustosunkowując się do pytania pani poseł: Czy w czasie wojny z terroryzmem powinno się reformować służby specjalne, zmniejszy to przecież przynajmniej na początku ich skuteczność? - uprzejmie odpowiadam, że we wszystkich sprawnie zorganizowanych państwach, które skutecznie chronią swoje bezpieczeństwo, służby specjalne to najbardziej dynamiczne pod względem funkcjonalno-organizacyjnym struktury, które szybko, a niekiedy z wyprzedzeniem, muszą dostosować się do zmieniających się zagrożeń. Nie inaczej było w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat. W momencie tworzenia Urzędu Ochrony Państwa uważano, że tzw. biały wywiad i kontrwywiad stanowić będą panaceum na wszystkie problemy w zakresie bezpieczeństwa kraju. Szybko jednak okazało się, że prorynkowe przekształcenia w naszej gospodarce tworzą jakościowo nowe problemy w zakresie korupcji, przestępczego zawłaszczania majątku państwowego itp. Dlatego też w ramach kontrwywiadu zaczęto stopniowo budować zespoły organizacyjne do spraw rozpoznania wielkich afer gospodarczych zagrażających bezpieczeństwu ekonomicznemu państwa, na bazie których w połowie lat 90. utworzono Zarząd Ochrony Ekonomicznych Interesów Państwa. Następnie, z chwilą wstąpienia do NATO i wraz z dostosowaniem polskich przepisów o ochronie informacji niejawnych do standardów Sojuszu, utworzono w 1998 r., głównie w oparciu o kadry Biura Analiz i Informacji, nowy Departament Ochrony Tajemnicy Państwowej i Współpracy z NATO. Urząd Ochrony Państwa przeżył wiele zmian strukturalnych, które wykonywano w tzw. marszu, bez uszczerbku dla bezpieczeństwa państwa.

   Zamachy terrorystyczne z dnia 11 września 2001 r., w żadnym wypadku nie mogą być interpretowane jako przesłanka do stagnacji w służbach specjalnych. Te tragiczne wydarzenia zintensyfikowały wręcz w międzynarodowej społeczności wywiadowczej oraz gremiach rządowych wielu czołowych państw świata wielką debatę - którą zainicjował konflikt bałkański - nad funkcjonalnym dostosowaniem struktur służb specjalnych do jakościowo nowych zagrożeń o charakterze globalnym. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych po wydarzeniach z 11 września powstała komisja ds. wywiadów, na czele której stanął słynny Brent Scowcroft, współpracownik George'a Busha seniora i współautor koncepcji ˝Pustynnej Burzy˝. Miał wyjaśnić, dlaczego nie zadziałał system wczesnego ostrzegania. Odpowiedź brzmi: zawiodła koordynacja. W USA jest zbyt dużo agencji wywiadowczych. Scowcroft poradził, aby scalić agencje, m.in. aby trzy agencje wojskowe były podległe wywiadowi cywilnemu. Niemal wszystkie instytucje były za - komitet ds. wywiadu Kongresu, Departament Stanu. Sprzeciw wyraził, co zrozumiałe, tylko Departament Obrony i Pentagon. Realizacja tych zaleceń oznaczałaby największą reorganizację wywiadu USA od kilkudziesięciu lat.

   Zaprezentowany wyżej przykład potwierdza tylko przeświadczenie, że reforma polskich służb specjalnych jest konieczna. Zostanie ona przeprowadzona w sposób gwarantujący ciągłość pracy wszystkich służb operacyjnych i analitycznych UOP oraz WSI. Po prostu wyznaczonego dnia całe zespoły pracownicze odpowiadające za realizację podstawowych zadań służb specjalnych - w tym zwłaszcza Wywiadu, Kontrwywiadu i zwalczania terroryzmu oraz przestępstw godzących w podstawy ekonomiczne państwa - znajdą się w nowych strukturach i będą wykonywały swoje zadania. Reforma poprawi jedynie możliwość realizacji tych zadań oraz koordynację realizowanych przedsięwzięć.

   Odpowiadając na pytanie pani poseł: Czy powołanie członka sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych na p.o. szefa UOP nie kłóci się z głoszonym przez pana premiera hasłem odpolitycznienia i zapewnienia pełnej kontroli cywilnej nad służbami? - uprzejmie informuję, że obecna sytuacja ma charakter przejściowy i w żadnym wypadku nie będzie standardem obowiązującym w przyszłości. Została ona spowodowana przede wszystkim zachowaniem byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa, płk Zbigniewa Nowka, który - mimo jednoznacznego stanowiska premiera nowego rządu - nie chciał podać się do dymisji. Sejmowa Komisja do Spraw Służb Specjalnych, która powstała w okrojonym składzie, ze względu na wymóg posiadania przez posłów w niej zasiadających certyfikatów bezpieczeństwa, pozytywnie zaopiniowała zmianę na stanowisku szefa UOP. W konsekwencji powierzenia Zbigniewowi Siemiątkowskiemu obowiązków kierowania UOP natychmiast zawiesił on członkostwo w komisji.

   Komisja do Spraw Służb Specjalnych z pewnością zostanie uformowana i będzie reprezentowała pełne spektrum polityczne Sejmu. Obecnie - z natury rzeczy przejściowe - rozwiązania nie zaprzeczają determinacji w dążeniu do ustanowienia parlamentarnej kontroli nad służbami.

   Odpolitycznienie nie wiąże się tylko i wyłącznie z kwestiami sejmowej kontroli czy też obsady stanowiska szefa Urzędu Ochrony Państwa, chociaż dla opinii publicznej są to bardzo czytelne i istotne kryteria. Mamy bowiem do czynienia z rozciągniętym w czasie wielopłaszczyznowym procesem. Odpolitycznienie służb specjalnych jest to zarówno kwestia zmian strukturalnych, jak i mentalnych. Zmiany mentalne zaś wiążą się z przyswojeniem przez polityków tej prawdy, która sprowadza się do prostej koncepcji: UOP powinien pracować w interesie państwa, a nie poszczególnych opcji politycznych. Wszelkie próby manipulowania służbami, mające miejsce na przestrzeni ostatnich jedenastu lat, zawsze kończyły się kompromitacją osób, które próbowały wykorzystać je w sposób instrumentalny do realizacji celów własnych bądź formacji, z którymi były związane.

   Szef Kancelarii Prezesa RM

   Marek Wagner

   Warszawa, dnia 26 listopada 2001 r.





Giełda zasobów X5 Protein Olimp sklep internetowy doradztwo podatkowe pozna ksiki naukowe Akwarystyka morska szekle