Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie braku odpowiedzi na kluczowe dla narodu polskiego kwestie związane z akcesją do Unii Europejskiej

Interpelacja w sprawie braku odpowiedzi na kluczowe dla narodu polskiego kwestie związane z akcesją do Unii Europejskiej

   Tekst traktatu unijnego liczy 6 tys. stron w języku angielskim i jest nieznany większości władz i polityków. Czy negocjatorzy zażądali od UE rzeczowych, fachowych informacji i odpowiedzi dotyczących długoterminowej i brzemiennej w skutkach dla naszego państwa inkorporacji Polski do UE? Jeżeli negocjatorzy i rząd otrzymali takie informacje, to dlaczego się je tuszuje? Czy aby nie uwłacza godności narodu polskiego wynegocjowanie pseudowarunków?

   Prace nad konstytucją UE i jej struktura są przed Polakami ukrywane. Jakie miejsce we Wspólnocie przygotowano Polsce? Do dziś nie mamy jednoznacznego określenia, czy UE byłaby jednym superpaństwem o narodowych regionach, czy luźną wspólnotą państw, gospodarek, narodów, kultur, polityk? Wątpliwym wydaje się, że nasz kraj miałby mieć znaczący wpływ na ustrój Wspólnoty Europejskiej, skoro nie jest w stanie zapewnić podwyższenia dopłat rolniczych z własnych banków. Kto zagwarantuje, że nie będziemy wraz z krajami noszącymi się z zamiarem przystąpienia do UE pełnić nic nieznaczącej roli ˝państwa służebnego˝? Po traktacie z Maastricht (1992) obserwuje się postępującą laicyzację krajów ˝piętnastki˝. Gdzie w tym momencie mówić o chrześcijańskich zasadach? Raczej o wyraźnie zaznaczającej się idei superpaństwa z dominującą hegemonią Niemiec, Francji.

   Istnieje niejasność co do zagadnień prawnych. Jakich dziedzin będzie dotyczyło pierwszeństwo prawa unijnego przed polskim? Gdzie będzie trybunał odwoławczy, jeśli Polacy, kierując się pierwszeństwem prawa naturalnego przed unijnym będą niekonsekwentni np. w dziedzinie ochrony życia, lub dadzą priorytet fundamentalnym polskim sprawom narodowym dotyczącym działań od wieków charakteryzujących polskość i słowiańskiego ducha w zakresie prowadzenia np. pokojowej, a nie zaborczej polityki zagranicznej, kształcenia tradycji narodowych czy wychowywania w duchu odkłamanej, prawdziwej historii, niepodporządkowanej obcym (np. liberalnym, konsumpcyjnym) ideologiom?

   Wraz z potencjalną akcesją do UE grozi nam potężne uderzenie skrajnej biurokracji, której wzrost daje się poważnie odczuć we wszystkich instytucjach państwowych i przedsiębiorstwach prywatnych. Nietrudno przewidzieć, że UE, aby zlikwidować rosnące bezrobocie na swoim rynku pracy, wyśle na Wschód (do krajów słowiańskich) armię unijnych urzędników, komisarzy, kontrolerów gospodarczych, konsultantów itp. Tego typu nietrudne do przewidzenia posunięcie nie tylko pogwałci słowiańską naturę, która nie znosi jakiegokolwiek przymusu i ograniczenia wolności, ale i spowoduje zagrożenie wzrostem bezrobocia. Czy nie jest to okupacja ˝inaczej˝?

   Istnienie euroregionów rodzi skutek podporządkowania prawnego i gospodarczego instytucji państwa instytucjom unijnym. Już dziś istota funkcjonowania organów państwowych polega na wzajemnie wyniszczających, nasilających się walkach najwyższych, konstytucyjnych organów państwowych (prezydent z premierem, premier z ministrami, Sejm z wyborcami, pracodawcy ze związkami zawodowymi itp.). Gdzie tu mówić o jednomyślności i współdziałaniu w dziedzinie wewnętrznej i zewnętrznej polityki państwa, kiedy obserwuje się faktyczne rozbicie jedności niezgodne z konstytucyjnym założeniem, a konstytucja polska w praktyce realizowana jest tylko w częściach odpowiadających koalicji rządzącej. W tej sytuacji działania integracyjne z UE grożą dalszą destrukcją jedności naszego państwa.

   Ze strony UE zachodzi próba gigantycznego oszustwa. Pod pretekstem pomocy gospodarczej chodzi o gospodarcze wykorzystanie Polski, tym razem już legalnie, i o rozwinięcie u nas kolonizacji ideologicznej (duchowej).

   Naród można łatwo opanować ekonomicznie i gospodarczo, opanowując jego ducha (płaszczyznę ideową, prawną, kulturową, etyczną, religijną). Zagrożenie hegemonią ducha jest o tyle groźne, że niewidoczne. Przemyca się bez umów określoną ideologię duchową (synkretyzm, ˝wspólne wartości˝). Gdyby chodziło tylko o sprawy gospodarcze, nikt nie pytałby o poglądy, narodowość, wyznanie, liczyłby się tylko interes handlowy. Tymczasem dlaczego Europa Zachodnia atakuje nasze charaktery, naszą umysłowość, religijność?

   Dziwi fakt milczenia prezydenta wobec niemieckiego zapisu roszczeniowego w stosunku do ziem zachodnich i północnych. Nie ma wiedzy na temat zabezpieczeń przed utratą tych ziem, a ustawa o uwłaszczeniu Polaków na tych terenach została zawetowana. Dlaczego?

   Jak należy rozumieć niefrasobliwą politykę państwa, odbiegającą dalece od realiów polskiej wsi, zmierzającą do wyniszczenia i likwidacji małych, rodzinnych gospodarstw na rzecz wielkoareałowych, podczas gdy na Zachodzie obserwuje się zwrot ku gospodarstwom rodzinnym i o mniejszych areałach? Czy de facto nie chodzi tu o zniszczenie polskości, tradycji i katolicyzmu, których ostoją jest jeszcze polska wieś?

   Jak można ˝przymykać oczy˝ na wyniszczającą gospodarkę bankową prowadzoną przez obcy, zachodni kapitał znajdujący uprzedmiotowienie w sieci obcych banków, odmawiających wspierania polskiej gospodarki, czy biernie godzić się na wymóżdżanie świadomości polskiej młodzieży zaprogramowane przez zachodnią prasę, która zdominowała naszy rynek?

   Rodzą się obawy co do pogłębienia zaistniałej patologii i korupcji w obszarze przestrzegania prawa gospodarczego w przypadku akcesu Polski do UE. Jakie będzie zabezpieczenie przed dyktatorskimi i wyzyskującymi firmami polskimi czy obcymi, niszczeniem polskiej gospodarki, niedotrzymywaniem umów, wszelkimi ˝przekrętami˝, jeżeli nowa ideologia zabrania ingerować państwu w życie gospodarcze, zostawiając sprawy sporne dobrej woli pracodawcy lub ewentualnie sądom?

   Kto stanie na straży naszych słusznych praw polskości? Polskie instytucje są słabe, prawo - nieprzestrzegane, społeczeństwo, bez względu na orientację, nieukształtowane i niedojrzałe. Obrazują to spory i walki w samorządach i na wyższych szczeblach władzy. Kto będzie konkretnie odpowiadał za całą Polskę, za kulturę, politykę, historię, tradycję, język, za dobre imię, za Kościół? Już dziś na Zachodzie atakuje się nas potężnie i w całej rozciągłości, a my nie możemy się bronić nawet jako państwo.

   Dlaczego te rzeczy są skrywane i o nich nie mówi się wprost narodowi polskiemu?

   W rezultacie naród, zanim się opowie ˝za˝ czy ˝przeciw˝, ma prawo zażądać dokładnych i wyczerpujących informacji, których dotąd nie było, o traktacie akcesyjnym, rachunku zysków i strat.

   Po pierwsze: UE musi być rzeczowo i dokładnie określona, czym jest i czym chce być w płaszczyźnie pozagospodarczej.

   Polska musi wpierw okrzepnąć duchowo i materialnie w wolnej i partnerskiej współpracy z wieloma państwami świata, a nie wchodzić do UE na obecnych prawach bankruta gospodarczego, jako kolonia Europy Środkowej.

   Poseł Stanisław Papież

   Warszawa, dnia 18 lutego 2002 r.

Kategoria debaty: przed panstwa dlaczego bedzie tylko




odżywki Vital max kreatyna silnik synchroniczny projektowanie wntrz pozna laryngolog katalog stron www opisy