Interpelacja w sprawie przejmowania niektórych domen w celu rozpowszechniania treści pornograficznych za pośrednictwem Internetu
Wolność słowa, łatwość publikacji i wielka ich dostępność to niewątpliwie zalety Internetu. Każdy kto chce, może wygłosić swoje poglądy, zamieścić efekty swojej pracy, skontaktować się z osobami odległymi o tysiące kilometrów. Internet daje ogromną ilość możliwości kontaktu, wymiany danych i innych usług, a wciąż przybywa nowych zastosowań tego potężnego medium.
Konstytucja, jak i prawo karne zapewniają ochronę obywatela przed treściami, z którymi nie chce mieć on do czynienia. Jednak w Internecie to prawo jest rzadko przestrzegane. Istnieje ogromna ilość polskich serwisów udostępniających materiały pornograficzne. Ich istnienie nie byłoby tak uciążliwe dla zwykłego użytkownika, gdyby nie praktyki reklamowe, jakie te serwisy stosują. Osoba zainteresowana zawsze dotrze do treści, których szuka, ale oburzające jest, że wyszukując zupełnie niepowiązanych z pornografią treści, przeciętny użytkownik często na nie natrafia. Jednym ze sposobów jest przejmowanie używanych wcześniej domen internetowych. Ich adresy razem z opisem widnieją w różnych katalogach stron - niczego nie spodziewający się użytkownik, wchodząc na taką domenę, zostaje nagle skierowany na stronę o treściach czysto pornograficznych.
Pornografia w Internecie, mimo że jest tak powszechna, nie jest przez usługodawców udostępniających rejestrację domen i/lub tzw. hosting (miejsce na serwerze) tolerowana, wielu z nich zastrzega sobie prawo do usunięcia domeny, jeśli będzie na takie treści zawierać.
W Polsce głównym rejestratorem domen jest Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa, jednostka badawczo-rozwojowa (NASK). NASK rozdziela swoje kompetencje pomniejszym firmom, które dostają uprawnienia do rejestrowania domen z końcówką .pl (www.nazwadomeny.pl).
2 lipca br. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll podczas obrad Sejmu zwrócił uwagę na problem rozpowszechniania pornografii i ochrony dzieci przed zalewem treści, które promują przemoc, pornografię czy sceny obsceniczne. Zwrócił uwagę na zaniedbanie prac nad obywatelskim projektem ustawy o zapobieganiu tego typu zjawiskom. Pomimo licznych wystąpień prof. Zolla w tej sprawie prace nie postępują. Obywatelski projekt ustawy od dwóch lat leży u Marszałka Sejmu.
Udane akcje policji - nie tylko za granicą, ale także i w kraju - udowodniły, że w Internecie mimo wszystko nie jest się anonimowym. Likwidacja stron siatek pedofilskich i sukcesy w ich rozbijaniu pokazują, że nawet w Internecie należy przestrzegać prawa.
W świetle opisanych faktów zwracam się do Pana Ministra z następującą interpelacją:
1. Wobec tak wielkiego dynamizmu i zmienności globalnej sieci komputerowej, choć trudno jest tworzyć prawo, jednak, jak się okazuje, jest ono niezbędne. Jakie kroki podjęło Ministerstwo Infrastruktury w celu unormowania prawa dotyczącego Internetu?
2. Jaki system kontroli przydzielania domen (bądź ich usuwania) wprowadziło (czy wprowadzi) Ministerstwo Nauki i Informatyzacji?
3. Jaką odpowiedzialność ponoszą polskie firmy świadczące usługi internetowe w razie naruszenia prawa, gdy prezentowane są za pomocą oferowanych przez nie usług pornograficzne lub inne obsceniczne treści?
W załączniku znajduje się wykaz domen, które zostały przejęte w celu propagowania treści pornograficznych. Opisane domeny stanowią zapewne niewielką próbkę faktycznego stanu rzeczy.*)
Z poważaniem
Poseł Hanna Mierzejewska
Warszawa, dnia 21 lipca 2004 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie budowy systemów uregulowania ruchu drogowego na drogach krajowych przebiegających przez teren woj. podkarpackiego
- Interpelacja w sprawie tachografów
- Interpelacja w sprawie usprawnienia funkcjonowania Służby Celnej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie opóźnień w przekazywaniu samorządom środków z pożyczki Banku Światowego na realizację ˝Programu aktywizacji obszarów wiejskich˝
- Interpelacja w sprawie prywatyzacji mieszkań znajdujących się w zasobach Wojskowej Agencji Mieszkaniowej