Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie ośmieszania Polski przez sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej

Interpelacja w sprawie ośmieszania Polski przez sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej

   Szanowny Panie Premierze! W kilku wywiadach udzielonych w ostatnich dniach czołowym polskim dziennikom Mirosław Orzechowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, zanegował uznaną powszechnie przez naukę teorię Karola Darwina, opowiadając się za tzw. kreacjonizmem i sugerując potrzebę wprowadzenia w tym zakresie zmian w programach szkolnych. ˝Teoria ewolucji to kłamstwo. Pomyłka, którą zalegalizowano jako obowiązującą prawdę. Dla mnie to opowieść o charakterze literackim, mogłaby np. stać się kanwą filmu science fiction (...) To luźna koncepcja niewierzącego, starszego pana, który tak widział świat. Może dlatego, że był wegetarianinem i zabrakło mu ognia wewnętrznego (...) Darwinizm był tylko motywacją intelektualną dla ludzi niewierzących, stał się paranaukową argumentacją dla nich˝ - to tylko fragmenty wspomnianych wypowiedzi.

   Takie postępowanie musi wywoływać jedynie zdumienie i oburzenie, toteż tak się właśnie stało - w Polsce i za granicą.

   Stanowisko wiceministra jest zapewne pochodną poglądów polskiego deputowanego do Parlamentu Europejskiego Macieja Giertycha - profesora dendrologii i ojca obecnego szefa resortu edukacji narodowej. Także ono świadczy o bezprzykładnej ignorancji oraz o odporności na podstawową wiedzę w dziedzinie biologii, paleontologii czy geologii. Wybitny francuski pisarz i humanista Michel Montaigne już w XVI stuleciu celnie zauważył, iż: ˝Każdy z nas mówi czasem głupstwa. Nieznośne są tylko głupstwa wypowiadane uroczyście˝. Z takimi przypadkami mamy właśnie teraz do czynienia. Jednakże głupstwa wygłaszane przez posłów, nawet do Parlamentu Europejskiego (zostały one zresztą już wykpione w Brukseli), mają inne, mniejsze, znaczenie aniżeli absurdalne, kompromitujące poglądy prezentowane przez oficjalnego przedstawiciela rządu polskiego, i to odpowiedzialnego za oświatę To właśnie leży u podstaw mojej interpelacji do Pana Premiera.

   Nie tak dawno akcentował Pan, również w Sejmie, że ˝warto być Polakiem˝. To absolutna prawda. Mamy rzeczywiście, jako naród, czym się szczycić na zewnątrz. Ale realne osiągnięcia w tylu dziedzinach - w nauce, kulturze, sporcie itd. - będą za chwilę ˝przykryte˝ takim wybrykiem. Stajemy się pośmiewiskiem Europy i świata. Żadna dowcipna i mądra kampania reklamująca nasz kraj - na wzór plakatów z hydraulikiem i pielęgniarką - nie wyrówna szkód wyrządzonych Polsce przez nieznanego ze swych zawodowych osiągnięć dziennikarza pełniącego wysoką funkcję w naszym rządzie z ramienia Ligi Polskich Rodzin, dodatkowo jeszcze ubiegającego się o urząd prezydenta drugiego co do wielkości miasta w naszym państwie - w Łodzi.

   Zgodnie z art. 148 Konstytucji RP Prezes Rady Ministrów jest: ˝zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowych˝. Dlatego nie musi Pan czekać na wniosek o dymisję pana M. Orzechowskiego ze strony Ministra Romana Giertycha, który zresztą, prawdopodobnie, podziela punkt widzenia swojego podwładnego. Może i powinien Pan Premier sam zareagować, w dobrze rozumianym interesie naszego kraju, polskiej szkoły, a także własnym, jako że i Pan jest tym sam również ośmieszany.

   Dlatego też zwracam się do Pana z pytaniem: kiedy zostanie odwołany sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i co zostanie uczynione, by takie szkodzące Polsce zachowania nie powtarzały się? I szerzej, czy istnieją granice ignorancji w różnorodnych działaniach kierownictwa MEN?

   Z poważaniem

   Poseł Tadeusz Iwiński

   Warszawa, dnia 14 października 2006 r.

Kategoria debaty: przez dlatego tylko wlasnie glupstwa




agencja interaktywna Olimp Białko systemy wymiany linkw spywy kajakowe extension prices niemiecki Pozna czarter jachtw mazury